Instagram
follow me on Pinterest
follow on Bloglovin





autorka bloga:

AGATA ZIÓŁKIEWICZ



KONTAKT piece_of_glass(at)gazeta.pl



Zawartość bloga: notki, wybór tematów oraz zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, z wyjątkiem tych których jestem autorką. Zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note:
I do not have any rights to most photos featured on this page apart from those I took myself. All photos are credited to their rightful owners.




BLOG JEST AMBASADOREM
ŁÓDŹ DESIGN FESTIWAL 2015

Łódź Design Festiwal




polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kategorie: Wszystkie | book | domosfera | event | for sunday | inside | magazines | outside | photo | picture | polish design | things
RSS
środa, 28 września 2011
czerwona i 238

czerwona sukienka - nie, to zbyt delikatnie.
suknia - zbyt balowo, elegancko.
i w dodatku niezupełnie prawdziwie.

 

fot. www.dezeen.com

to było wydarzenie.
instalacja artystyczna.
gigantyczna kiecka, bez przesady.

 

fot. www.dezeen.com

w tym roku na London Design Festival firma Kvadrat była bardzo obecna.
zarówno w projekcie braci Boroullec, jak i w tym.
REDDRESS to projekt Aamu Song.
Instytut Fiński we współpracy z firmą Company zaproponował niecodzienne rozwiązanie.
uszyto suknię, która była jednocześnie widownią, audytorium.

instalacja była do obejrzenia w York Hall.
zużyto 550 metrów czerwonej wełny.
powstała konstrukcja o średnicy 20 metrów.
238 to ilość kieszonek, które zapełnili goście, widzowie.
suknię zapełniali artyści.
przez trzy popołudnia.

 

 

fot. www.dezeen.com

wcześniej Czerwona Suknia gościła w Niemczech, Norwegii i Danii.
może pojedzie dalej i do nas też trafi?

ps. a o fińskiej firmie już pisałam tu na blogu. kto zgadnie o czym? i link do notki poproszę.
mini-konkurs. nagród nie przewidziano. zbyt mini.

I like design na facebooku - zapraszam.

23:53, piece_of_glass , event
Link Komentarze (1) »
wtorek, 27 września 2011
minimalistycznie, nieopodal

na początek obejrzyjcie zdjęcia.


 

 

 

 

fot. Rafał Owczarski; via: design-milk.com

i co? całkiem przyjemne mieszkanie, prawda? mi się spodobało.
a teraz zgadnijcie gdzie ono jest?
e tam, nie zgadniecie, idę o zakład.
ten dom jest niemal po sąsiedzku, tuż koło mnie.
Kiekrz pod Poznaniem.
tak, też byłam zdziwiona.
przeglądałam właśnie, jak co dzień, ulubione blogi, i na jednym z nich oko zatrzymało się na bardzo dobrze znanej mi nazwie miejscowości. niemożliwe - pomyślałam sobie. ale jednak!
bardzo mnie cieszy, że bliska mi estetyka znajduje wielbicieli w moim mieście.
więcej - nie tylko ludzi, którzy chcą tak mieszkać, ale i ludzi, którzy tak właśnie projektują.

mieszkanie zostało zaprojektowane przez IPNOTIC Architecture.
studio Eweliny Jankowskiej mieści się w Poznaniu, zajmuje się projektowaniem zarówno budynków jak i wnętrz.
w biurze też bardzo przyjemnie.

 


fot. www.ipnotic.pl

I like design na facebooku - zapraszam.

21:24, piece_of_glass , inside
Link
sztuka drutu

w zasadzie dzieło sztuki może powstać dziś z czegokolwiek.
widziałam już obrazy ze śmieci, nakrętek, portrety tworzone przy użyciu śrubek, nitów czy czego tam.
jednak jakoś nie przekonywała mnie ta tak zwana sztuka.
materiał był ważniejszy niż to co owe obrazy przedstawiały.

lubię prostotę i być może dlatego te obrazy, a może raczej rzeźby Gavina Wortha przypadły mi do gustu.
Worth łapie proste chwile codziennego życia i uwiecznia je w swojej sztuce.

te chwile są dla niego najpiękniejsze.
cienką kreską drutu szkicuje sceny pełne intymności, delikatności.


 

 

 

 

fot. www.gavinworth.com

Gavin Worth urodził się w Zimbawbe, dorastał w Nowym Meksyku.
przez długi czas jego domem było San Francisco, obecnie pracuje w Kairze.
co ciekawe - jest samoukiem w dziedzinach plastycznych, kształcił się bowiem na kierunku aktorskim.
pracował potem jako aktor i muzyk.


obecnie zajmuje się sztuką. jest artystą. maluje, wycina, projektuje.
i wygina druciki w piękny sposób.
więcej prac na jego stronie, a tutaj możecie przeczytać wywiad.

fot. www.gavinworth.com

I like design na facebooku - zapraszam.

11:39, piece_of_glass , things
Link
niedziela, 25 września 2011
poleżmy sobie w... muzeum

kiedyś, gdy zwiedzałam paryski Luwr, pomyślałam, że chętnie bym sobie odpoczęła.
po całym dniu chodzenia z ciężką torbą, z aparatem foto, z głową pełną obrazów i wrażeń czułam, że moje limity sił się kończą.
chciałam usiąść sobie na dłuższą chwilę.
ale miejsc do siedzenia było tam niewiele albo były zajęte.
a zresztą, tak naprawdę nie chciałam siedzieć, tylko miałam chęć się położyć.
było cicho, spokojnie, idealnie by odsapnąć. tylko że marmurowa posadzka nie zachęcała.

ale okazuje się, że nie tylko ja mam takie marzenia.
i w dodatku na marzeniach się nie skończyło, bo pojawiła się możliwość działania.

w The Victoria & Albert Museum w Londynie można się położyć na ziemi.
a właściwie na polu. Textile Field.
pasiaste pole zaproponowali bracia Bouroullec we współpracy z firmą Kvadrat.
i tak oto w galerii renesansu można skorzystać z niebywałej okazji podziwiania sztuki na leżąco.
podoba mi się!


 

 

 

 

fot. www.dezeen.com

a to wszystko w związku z London Design Festival.
o designerskich braciach pisałam dla Domosfera.pl, gdyby ktoś miał chęć dowiedzieć się więcej.

I like design na facebooku - zapraszam.

22:13, piece_of_glass , things
Link
 
1 , 2 , 3 , 4