Instagram
follow me on Pinterest
follow on Bloglovin



AUTORKA

width="190"

KONTAKT piece_of_glass(at)gazeta.pl



Zawartość bloga: notki, wybór tematów oraz zdjęć jest moim wyborem i jako takie moim dziełem. Nie mam praw do zdjęć umieszczanych na blogu, z wyjątkiem tych których jestem autorką. Zawsze wskazuję autora lub stronę pochodzenia.

Blog chroniony jest prawem autorskim.
Nie zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie bloga
w internecie lub publikacjach drukowanych bez mojej zgody.
(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Note:
I do not have any rights to most photos featured on this page apart from those I took myself. All photos are credited to their rightful owners.




BLOG JEST AMBASADOREM
ŁÓDŹ DESIGN FESTIWAL 2014

Łódź Design Festiwal




polska baza stron

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
środa, 28 stycznia 2015
wyobraź sobie

wyobraź sobie mieszkanie w Barcelonie. 
albo nie, popatrz.

 

 

 

 

fot. estmagazine.com.au 

nie powiem wam kto tu mieszka i czym się zajmuje. nie dlatego, że nie wiem i nie potrafię się dowiedzieć, ale dlatego, że ten apartament... nie istnieje. jest tylko wyobrażeniem,wizją, propozycją aranżacji wnętrz apartamentu w Barcelonie.
stworzyła ją Katty Schiebeck, projektantka wnętrz.
to rendering, realistyczne tworzenie obrazów komputerowych. wydaje się, że to fotografie, ale gdy przyjrzymy się bliżej wiadomo już że jest inaczej.
nie zmienia to jednak faktu, że te pełne światła i bieli wnętrza ujmują swoją czystością, minimalizmem i elegancją. 

 

fot. estmagazine.com.au

I like design na facebooku - zapraszam.

20:43, piece_of_glass , inside
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 stycznia 2015
poezja holenderska

podróżujemy dalej, tym razem - Niderlandy. a dokładniej holenderska prowincja Fryzja.
jesteśmy 80 kilometrów od Amsterdamu, w miejscowości Akkrum. to tereny rolnicze, kanały i bliskość Morza Wattowego.

mieszkają tu Paula Leen i Kees Middendorp. dziesięć lat temu kupili tu marinę, a całkiem niedawno zdecydowali się na także zakup domu, który dotychczas przez wiele lat wynajmowali. kiedy tylko stali się pełnoprawnymi właścicielami tego miejsca, rozpoczęli remont.

 

 

 

 

fot. dwell.com_ Hotze Eisma

zależało im na uzyskaniu przestronnego wnętrza. kuchnia, jadalnia i salon to jedna duża przestrzeń. wybrali też betonowe podłogi. stary garaż, w którym przez lata rezydował traktor, stał się pracownią Pauli.
nie kupili zbyt wiele rzeczy. kuchenną wyspę zamówili u lokalnego kowala, wiele zrobili też sami. wyznają bowiem zasadę, by ponownie używać starych materiałów, twórczo je przetwarzając. i tak niewielką spiżarnię stworzyli dzięki starym deskom podłogowym i cynkowi ze starego blatu.

 

 

 

 

fot. dwell.com_ Hotze Eisma

Paula jest artystką i rzemieślnikiem zarazem. pracowała z ceramiką, tworzyła oprawy książek jako introligator, aż do momentu gdy znalazła materię, która odpowiada jej idealnie: wełnę. zajmuje się filcowaniem, poszukuje własnych technik, tworzy tkaniny.
początkowo dzieła swoich rąk i talentu sprzedawała w Royal Tichelaar Makkum, najstarszej firmie ceramicznej w Holandii. później stworzyła własną markę Poetry World i sprzedaje swoje prace poprzez sklep internetowy, bądź realizuje indywidualne zamówienia.

 

 

 

 

 

fot. dwell.com_ Hotze Eisma

tyle o mieszkańcach, a jak wygląda dom w którym mieszkają? zdążyliście już się przekonać, oglądając zdjęcia.
z zewnątrz jest czarny, choć pierwotnie był po części żółty. jednak według Pauli to straszny kolor, depresyjny, ponadto zbyt ekstrawertyczny, a ona dokładnie odwrotnie, jest introwertyczką. dlatego dom przemalowano. 

wnętrze jest ascetyczne, nieco surowe. biel, szarości i czerń - to barwy Fryzji, bliskie im barwy. jednak nie jest to nudne wnętrze, mimo monochromatycznej tonacji. ma w sobie wiele poezji, jest wysmakowane, estetycznie interesujące. jest w nim ład, harmonia i pewnego rodzaju dojrzałość.
 

fot. dwell.com_ Hotze Eisma

I like design na facebooku - zapraszam.

18:41, piece_of_glass , inside
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 stycznia 2015
londyński loft

raz na jakiś czas trzeba zostawić Skandynawię, by zajrzeć w inne, równie ciekawe rejony świata. jedziemy do Londynu. choć w zasadzie tam powracamy, bowiem już gościliśmy we wschodniej jego części, a innym razem w zachodniej. obie były interesujące.

tym razem mamy do czynienia z typem wnętrz, które onieśmielają swoją doskonałością. doskonałością, która jest bardzo starannie wypracowana. oto projekt wnętrza doprowadzony do ideału, który, i owszem wygląda bosko na zdjęciach, ale jest raczej niepraktyczny. wnętrze tak piękne, że aż niedostępne i w zasadzie tylko do podziwiania niczym dzieło sztuki. choć może się mylę.

 

 

fot. revistaad.es

ten londyński loft wydaje się być pięknym obrazem. zarówno całość, jak i poszczególne przestrzenie. przyjrzyjcie się jak harmonizują ze sobą tonacje kolorystyczne ścian, mebli, wyposażenia wnętrz, z jakim smakiem dobrano przedmioty.

 

 

 

 

 

fot. revistaad.es

za aranżację wnętrz odpowiedzialny był Marc Peridis, projektant i właściciela galerii 19 Greek Street, która łączy w sobie galerię sztuki współczesnej i designu. to wiele już nam wyjaśnia: estetyczna świadomość, znajomość rzeczy, artystyczne wybory.
jako projektanta wyróżnia go kolor, eklektyzm i ekscentryzm. jak oznajmia na swojej stronie: 'zwyczajnie na pewno nie będzie'.
a także: 'uważamy wnętrza za pewien rodzaj poezji, gdzie opowiadanie historii poprzez meble jest zręcznie zgrane z formą pejzażu, pełnego ciekawości i emocji".
jak wam się podoba ta opowieść? 

 

 

fot. revistaad.es

loft mieści się w Soho. wcześniej był siedzibą St. Martins School of Art, w której studiował niegdyś Peridis, obecnie budynek przekształcono w apartamenty.

I like design na facebooku - zapraszam.   

22:20, piece_of_glass , inside
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 stycznia 2015
blue Monday

wczoraj przypadał najbardziej depresyjny dzień roku - blue Monday. jak pokazały badania, to ten moment gdy opadną już świąteczne emocje i nastroje, prezenty już aż tak bardzo nie cieszą jak na początku, postanowienia noworoczne już jakby mniej ważne się wydają albo i na tyle nierealne, że je porzucamy albo zostawiamy na 'wieczne nigdy'. generalnie jest nam źle. za oknami zima, w tym roku jakaś szaro-bura i niebiała (póki co). ja mam dziś blue Monday i nie ma znaczenia, że dziś wtorek. cóż, bywa i tak, ważne żeby nie trwać w tym nastroju zbyt długo.
to co robimy? trzeba się jakoś pocieszyć. jedni sięgają po wino, inni po dobrą powieść, jeszcze inni po czekoladę. każdy ma swój sposób. szukamy małych przyjemności. a ja przenoszę się wirtualnie do Kopenhagi - miejsca, w którym żyje się ponoć najlepiej na świecie, co też jakieś mądre badania wykazały, a i ja przez moment tego doświadczyłam i chcę powtórzyć.
zatem Kopenhaga w odcieniach niebieskości. a dokładniej Gentofte, w północnej części okręgu Kopenhagi.

 

fot. femina.dk_Katrine Rohrberg

dom należy do projektantki i kobiety biznesu zarazem. i teraz: co wam podpowiada wyobraźnia? designerskie meble, glamour i szyk na wysoki połysk? może i słusznie, ale nie tu, nie w Kopenhadze. to miejsce przypomina bardziej wiejski domek niż elegancką rezydencję. i dobrze. mieszkanie powinno być do mieszkania, a nie na pokaz. przynajmniej ja tak uważam (nawet jeśli zdjęcie poniżej odrobinę temu przeczy) i podobnego zdania wydają się być Duńczycy.

 

 

 

 

 

 

fot. femina.dk_Katrine Rohrberg

i właściwie nie potrzeba już nawet specjalnie opisywać tego mieszkania. rządzi w nim biel, z którą kontrastuje czerń. niebieski opanował zadaszony taras, w sypialni i salonie kolory ziemi: szarości, brązy, odcienie czerni.

oglądam te zdjęcia i już mi trochę lepiej. jutro też jest dzień, z dnia na dzień będzie coraz cieplej, więcej słońca. będzie dobrze.
a blue Monday jest tylko raz w roku. i już był. wczoraj.

a tymczasem w Kopenhadze skończyły się właśnie targi wnętrz Northmodern. to kontynuacja Design Trade, na których miałam przyjemność gościć. póki co Kopenhaga wciąż jeszcze pracuje na swoją markę, kolejna edycja w sierpniu. w tym samym mniej więcej czasie odbywały się targi w Kolonii, a za chwilę Paryż i Maison&Objet, w lutym Sztokholm. wierzę, że przyjdzie czas, że będę mogła zajrzeć na każde z nich i z przyjemnością je dla was relacjonować.

I like design na facebooku - zapraszam.  

23:05, piece_of_glass , inside
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 308